Scenariusz akademii z okazji 10 rocznicy nadania

Szkole Podstawowej w Wielbarku imienia Królowej Jadwigi.

 

Narrator:  15 listopada 2003 roku przypada 10 rocznica nadania Szkole Podstawowej w Wielbarku  imienia Królowej Jadwigi. Z tej okazji trzech uczniów postanowiło wcielić się w rolę reporterów i prześledzić historię nadania imienia naszej placówce. W tym celu przejrzeli oni kroniki szkoły, zapoznali się ze starymi dokumentami, obejrzeli wiele zdjęć i nagranie filmowe, a także przeprowadzili rozmowy z różnymi ludźmi. Efektem ich pracy jest materiał dziennikarski, który za chwilę przedstawią.

(na scenę wchodzą reporterzy i witają się z publicznością).

 

Reporter  1  -  Dzień dobry państwu.

Reporter  2  -  Serdecznie witam.

Reporter  3  -  Dzień dobry.

 

Reporter 1:  Pragniemy się z państwem podzielić dzisiaj tym, co udało nam się zebrać na temat historii nadania imienia naszej szkole.

 

(Wchodzi uczeń z tabliczką: 1947r)

 

Reporter 2:  Jest rok 1947. Po wyremontowaniu nowego budynku przy ul. Kopernika, jesienią ma miejsce uroczyste otwarcie szkoły. Budynek zostaje poświęcony przez ówczesnego proboszcza ks. Ryszarda Domagałę. Uroczystość ta wiąże się z obraniem imienia szkoły. Jedna z nauczycielek proponuje na patronkę Królową Jadwigę. Pomysł ten entuzjastycznie przyjmuje reszta rady pedagogicznej. Aby przybliżyć dzieciom postać przyszłej patronki w jednej z sal szkolnych odbywa się wystawa poświęcona Królowej Jadwidze.

 

Scenka 1.

(Rozlega się dzwonek. Do klasy wchodzą: nauczycielka i uczniowie, zasiadają w ławkach).

Nauczycielka: Dzisiejszą lekcję poświęcimy naszej przyszłej patronce....

Uczeń 1         : Proszę pani czy to prawda, że Jadwiga była królem Polski?

Uczeń 2         : Chyba królową, przecież to kobieta!

 

Nauczycielka: Władku, Kazio powiedział poprawnie. To prawda, że zazwyczaj  

królowymi zostawały damy, które wychodziły za mąż za królów.  Z Jadwigą było jednak odwrotnie. To ona została królem, a jej przyszły mąż drugim królem. Po śmierci Ludwika Andegaweńskiego (króla Węgier i Polski) – ojca Jadwigi – to ją obrano na króla Polski.

 

Uczennica 1  : Dlaczego właśnie ją?

 

Nauczycielka: Panowie małopolscy uważali, że łatwo będzie sterować młodziutką dziewczyną i podejmować za nią ważne, korzystne dla siebie decyzje polityczne i gospodarcze. Koronę włożono jej na głowę, gdy miała zaledwie 10 lat.

 

Uczeń  3        : Królowie to mają klawe życie!

 

Nauczycielka: Nie zawsze, nie zawsze Kaziu, nawet rzadko a właściwie nigdy.

 

Uczennica 2   : Ja czytałam, że królowie nie mogli robić tego co zwykli ludzie, a przede wszystkim nie mogli poślubić kogo chcieli, bo ich małżeństwo, to był układ między państwami, z których pochodzili.

 

Nauczycielka :Masz rację Basiu, tak było w przypadku Jadwigi. Kiedy miała zaledwie jeden rok przydzielono jej narzeczonego, którym był czteroletni Wilhelm Habsburg.

 

Uczennica 3  : Doskonała para nie ma co!

 

Nauczycielka: Nikt Jadwigi nie pytał czy się zgadza.

 

Uczeń 4         : Pewnie gdyby ją nawet ktoś zapytał, to odpowiedziałaby coś w rodzaju „ble, bleble”.

 

Uczennica 4   : Ale przecież mężem królowej Jadwigi został Jagiełło.

 

Nauczycielka: To prawda. Kiedy w wieku dziesięciu lat Jadwiga została koronowana na Wawelu i rozpoczęła rządy, wtedy do Krakowa przybyło poselstwo Wielkiego Księcia Litwy, Jagiełły, który zaproponował młodziutkiej królowej małżeństwo, obiecując jednocześnie, że on sam i wszyscy jego poddani przyjmą chrzest.

 

Uczennica      : To Jagiełło był poganinem!

 

Uczeń   2        : I pewnie wyglądał jak zarośnięty zbój i dziki barbarzyńca z nieprzebytej puszczy.

 

Nauczycielka  :Jadwiga była zmuszona odwołać swoje dziecięce zaślubiny. Wychodząc za Jagiełłę poświęciła siebie dla dobra narodu. Wówczas przekonała się, że Wielki Książe nie jest taki straszny, jak go sobie wyobrażała, a przeciwnie, że to całkiem przystojny mężczyzna.

 

Uczeń 3  (wskazując na portret) Widać, że Jadwiga też była niebrzydką „kobitką”.

 

Nauczycielka : Cóż to za język, Władziu! Masz jednak rację, królowa była ładną szczupłą  blondynką o twarzy pociągłej z prostym nosem i wysokim czołem. Była bardzo wysoka – miała około 180 cm wzrostu. Mówiono, że „nie było podówczas piękniejszej w całym świecie niewiasty”.

 

Uczeń 4          : Uroda to nie wszystko .....

 

Nauczycielka:   Słuszna uwaga, Stasiu. U Jadwigi uroda szła w parze z dobrocią. Poddani bardzo ją kochali, bo była dla nich bardzo dobra: odwiedzała chorych, dbała o zaopatrzenie szpitali. Chociaż nie gardziła dobrym jedzeniem, często pościła i umartwiała się w inny sposób np. nieraz nosiła włosienicę. Miała też szczególną cześć dla Najświętszego Sakramentu. Codziennie wysłuchiwała kilku mszy świętych.

 

Uczeń 3          : To ona była z gatunku tych, co to mają „oczy w słup, buzię w ciup” i nic innego nie robią tylko powtarzają „momento mori”.

Nauczycielka : O nie! Jadwiga lubiła tańce, zabawy, wielkie uczty, piękne stroje i klejnoty. Była wykształcona, znała pięć języków i chętnie zaglądała do książek. Zajmowała się też sprawami politycznymi.

 

Uczennica 1  : Proszę pani, a czy to prawda, że Jadwiga przekazała wszystkie swoje kosztowności na odnowienie Akademii Krakowskiej?

 

Nauczycielka : To prawda. Kiedy w XX wieku otwarto grób Jadwigi okazało się, że jej insygnia królewskie – berło i jabłko – zostały wykonane z drewna , ponieważ wszystkie swoje klejnoty królowa przeznaczyła na rzecz powstającego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

 

Uczeń 2         : To taka była ta nasza królowa ........

 

Uczeń 3         : Mnie tam się podoba.

 

Uczennica 3  : Myślę, że mogłaby zostać naszą patronką. Co wy na to?

 

Wszyscy uczniowie:  Niech zostanie......

 

( Na scenę wchodzi reporter 1)

 

Reporter 1   : Odtąd Szkoła posiadała swego patrona, dysponowała też odpowiednią pieczęcią. Kierownictwo szkoły otrzymało od Kuratorium zaświadczenie o konieczności wydania pieczęci okrągłej i podłużnej z imieniem patrona. Tymi pieczęciami posługiwano się do 1950 roku.

 

(Wchodzi uczeń z tabliczką: 1950 rok.)

 

Reporter 2    :W 1950 roku Kuratorium zażądało zwrotu dotychczasowych pieczęci, a w zamian przysłało nowe, wykonane w mennicy państwowej. Na pieczęci widniał napis: „Szkoła Podstawowa w Wielbarku”. Na starej gumowej pieczęci napis był następujący : „Szkoła Podstawowa w Wielbarku im. Królowej Jadwigi”.

Reporter 1    :  Na pytanie kierowniczki szkoły – Katarzyny Piotrowicz – skierowane do Kuratorium, co będzie z imieniem patrona, odpowiedziano, że od tej pory wprowadza się inny tryb nadawania imion, a dla potwierdzenia tego przysłano kodeks nadawania imienia szkole. W rzeczywistości to ówczesne władze komunistyczne nie pozwoliły na dotychczasową nazwę szkoły, gdyż jej patronka Królowa Jadwiga, żona Władysława Jagiełły była gorliwą katoliczką, a obecnie zaliczana jest w poczet świętych Kościoła Katolickiego.

 

Reporter 3    :Postać Królowej Jadwigi ma dla Polaków ogromne znaczenie: jest symbolem polskości i narodowego ducha, pozwala krzepić się wielkością naszych dziejów.

Nie dziwi więc fakt, iż dążąc do likwidacji anonimowości naszej placówki ponowiono próby nadania szkole imienia Królowej Jadwigi, gdyż była ona człowiekiem wielkiego serca, a jej życie może być wzorem dla innych.

 

(Wchodzi uczeń z tabliczką : 4 XI 1993 r.)

 

Reporter  1   :  Jest 4 listopada 1993 roku. Ówczesna dyrektor szkoły Halina Cekała występuje z wnioskiem do Rady Gminy w Wielbarku o nadanie imienia Królowej Jadwigi Szkole Podstawowej w Wielbarku.

 

(Uczeń z tabliczką : 15 XI 1993r)

 

Reporter  2      : Rada Gminy uchwałę przyjmuje. O tym doniosłym dla szkoły fakcie dyrektor szkoły informuje uczniów, rodziców i nauczycieli przy okazji uroczystej akademii z okazji Święta Niepodległości.

 

Reporter   3   :  Rozpoczynają się przygotowywania do uroczystości nadania imienia szkole. Rada Rodziców, Rada Pedagogiczna, uczniowie oraz społeczeństwo Wielbarka gromadzą  fundusze na sztandar szkoły. Wiele zakładów pracy, firmy prywatne oraz nasi mieszkańcy okazują swoją pomoc finansową.

 

(Uczeń z tabliczką:   27 maja 1994 roku).

Reporter  1    :  Jest 27 maja 1994 roku. W szkole odbywa się uroczysta akademia z okazji poświęcenia sztandaru i przekazania go społeczności uczniowskiej.

Akademii patronuje hasło oświecenia:

 

( Wchodzi uczeń z napisem i czyta ):

 

„Takie będą rzeczypospolite jakie młodzieży chowanie”.

 

Reporter   2    : W uroczystości udział biorą władze gminy z wójtem Wiesławem Markowskim na czele, ks. Proboszcz Marian Kaim, przedstawicielka ODN w Olsztynie Barbara Królikowska-Wunderlich, przedstawiciele zakładów pracy, fundatorzy sztandaru, dyrekcja, nauczyciele i uczniowie.

 

Reporter   3   : Wójt Gminy Wielbark Wiesław Markowski odczytuje Uchwałę Rady Gminy o nadaniu Szkole imienia Królowej Jadwigi.

 

(Wchodzi uczeń przebrany za wójta i odczytuje treść uchwały).

 

Reporter 1   : Aby przybliżyć postać Królowej społeczności uczniowskiej i wszystkim zgromadzonym na uroczystości gościom przedstawiono kilka obrazków z życia Jadwigi. Przypomnijmy je dzisiaj i my.

 

Scenka   2

Recytator 1: Na Wawelu w Krakowie

                     Byli dobrzy królowie

                     Lecz nikt lepiej nie pomniał władczyni:

                     Naród matką ją zwie.

(Podczas recytacji I zwrotki wchodzą nędzarze i kaleka)

                     Bo gdzie nędza się sroży

                     Gdzie kto cierpi najgorzej

                     Tam z pomocą litosną pospieszy

                      Jadwiga, Anioł Boży

( Wchodzi Jadwiga ze sługą. Rozdaje chleb i pieniądze ubogim.)

                      Chlebem głodnych obdzieli

                       Strapionych uweseli,

                       Wśród kalek nędznej rzeszy

                       Ludzie łzy jej widzieli.

( Królowa ociera łzy i odchodzi).

Recytator 2 : Królowej imię przetrwało

                       przez wieki,    

                       lecz nie za imię,

                       za czyny świat wspomni,

                       bo wielką sztuką

                       Jest bycie człowiekiem,

                        który jaśnieje światłem wśród potomnych.

 

Reporter 2:  Jadwiga rozumiała rolę nauki i oświaty. Była ona „pierwszym” ministrem szkolnictwa w dziejach naszego kraju. Cieszymy się, że naszą szkołę oddano pod jej patronat.

 

Scenka  3

 

(Wchodzi Jadwiga oraz słudzy ze skrzynią, w której znajdują się klejnoty. Zwraca się do Króla).

 

Jadwiga  :   Złoto i perły, co chcecie dać do mojej komnaty, dajcie miłościwy panie na akademię w Krakowie, jako że wiecie, ile trzeba,  by ją powiększyć i odnowić. Chciałbym, ażeby jak najwięcej ludzi mogło kształcić się i czerpać ze zdroju  oświaty prawdziwej, żeby Polska rosła nie tylko w bogactwo ziem szerokich i dalekich, lecz żeby rosła w skarby cnót i w siły duchowe tak, ażeby wobec innych narodów Europy świecić mogła jako gwiazda płonąca, jako słońce sprawiedliwości, prawdy i cnoty, a to zdobywa się przez głęboką wiedzę i gruntowną naukę.

 

(Królowa odchodzi).

 

 

 

 

 

Recytator  3 :       Wskrzeszać historię

                                      nie jest łatwo

                              bo człowiek gubi się na jej  drogach

                              Czasem z ksiąg starych

                                      błyśnie garść faktów

                              Czasem legenda przetrwa o nas.

 

                               Lecz chociaż spada wieków kurtyna

                               i czyjeś życie blednie i gaśnie

                               Z dobrego serca przetrwa kruszyna

                               I będzie ludzką przyszłość rozjaśniać.

 

                               Prawda z legendą tworzą historię

                               trudno odróżnić jedną od drugiej

                               ale w pamięci

                                                       pozostał człowiek

                               który nie myślał tylko o sobie

                               i tym

                                         na ludzką pamięć zasłużył.